Zlot Winobraniowy 2016

Tradycyjnie członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Turystyki Rowerowej EKORAMA – Legnica wzięli licznie udział w XX Zlocie Winobraniowym w Przytoku w dniach 8 – 11.09.2016 r.

Udaliśmy się tam w dwóch grupach. Jedna, liczniejsza, udała się na miejsce zlotu na 4 kołach (busem), natomiast mniejsza na 8 (4 x 2) kołach.

Grupa „8- śmio kołowa” wyruszyła jeden dzień wcześniej pociągiem do Zgorzelca, skąd przez Görlirz, wzdłuż Nysy Łużyckiej, zmierzała w kierunku północnym.

Pogoda była upalna, więc przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się w odpowiednią ilość płynów.

Warunki jazdy były naprawdę komfortowe. Praktycznie cały czas asfaltowymi ścieżkami rowerowymi. Doskwierał tylko upał. Jedynie kilkukilometrowy odcinek drogi leśnej urozmaicił „monotonię” jazdy asfaltem. Do kraju wróciliśmy w Łęknicy, a na nocleg zatrzymaliśmy się na pięknej łące, pod lasem w okolicy Mieszkowa. O uroku tego miejsca niech zaświadczą zdjęcia. W dniu następnym (piątek), już „normalnymi” drogami, dotarliśmy ok. godz. 18 na miejsce „zbiórki” w Przytoku, gdzie grupy „cztero” i „ośmiokołowa” połączyły siły. Kto miał jeszcze „parę”, to po oficjalnym otwarciu Zlotu uczestniczył w „baletach”.

Dzień następny (sobota) to odwiedziny połączone z degustacją znakomitego wina na jednej z winnic w okolicy Zielonej Góry, wycieczka rowerowa przez najatrakcyjniejsze okolice, a po powrocie na kwaterę wieczór z tradycyjnymi konkursami, z których najważniejszy to na najlepsze wino domowego wyrobu. Tu bezkonkurencyjna okazała się Irena z Ekoramy. Nie był to jedyny sukces „naszych”. Zdobyliśmy również puchar za najliczniejszą ekipę na Zlocie i inne nagrody.

Po konkursach - ZaaaaaaAaaaaaaBaaaaaaAaaaaaaWaaaaaaAaaaaaa.

W niedzielę, po wręczeniu nagród zwycięzcom i wykonaniu wspólnego zdjęcia Zlot zakończył się, a grupy „4-kołowa” i „8-kołowa” rozdzieliły się i udały w drogę powrotną do Legnicy.

Powrót był przyjemny, aczkolwiek nie obyło się bez problemów. W jednym z rowerów „strzeliły” trzy szprychy w tylnym kole i jazda była wielką niewiadomą.

Wszystko skończyło się pomyślnie, a „wisienką na torcie” powrotu była wizyta w Goliszowie, gdzie po upalnym dniu na rowerach poczęstowani zostaliśmy wybornym, chłodnym kozim mlekiem, oraz dożynki w Niedźwiedzicach.

W Legnicy byliśmy ok. godz.20.30.

W sumie grupa „4-kołowa” przejechała na rowerach 420 km, a zwolenników teorii spiskowych zapraszamy na wspólną jazdę do Przytoku za rok.