Nordkapp


witam serdecznie,

na wstępie dziękuję wszystkim za otrzymane słowa wsparcia i otuchy podczas mojej podróży na północ Europy.
  Dziś już,po powrocie, z nieukrywaną po części dumą ,w dużej mierze
radością ,mogę przyznac się,
że marzenie dotarcia na Nordkapp spełniło się, w tym także, dzięki Państwa poparciu!
Początek przygotowywań do wyjazdu do Skandynawii, a raczej marzeń, miał swój początek zaraz po przyjeździe z Bornholmu w roku 2005.
Słuszną prawdę głosił poznany wówczas na kampingu Duńczyk,że wyjazd z Bornholmu,będzie dla mnie początkiem drogi na Północ. Nie biorąc tego poważnie, dzisiaj wiem jak bardzo miał rację.
O tym, jak bardzo można zachorowac na ,,Skandynawię" niech świadczy próbka przesłanych zdjęc.
Byc może, jeśli czas mi pozwoli,w niedługim czasie przygotuję dla Panstwa prezentację z podróży, która łączyła w sobie poczucie radości i zwątpienia, odwagi i zrezygnowania, a także dumy i pokory


                        pozdrawiam

                                            krzyś smoliński